MENU
Strona Główna
Przetargi DPS
Lokalizacja
Nasza Historia
Warunki Bytowe
Nasze Usługi
Zespół OT
Prawa Obowiązki
Galeria Zdjęć
NASZE DZIAŁANIA
2007-2009
2005-2007
2003-2005
TPM
Zloty Seniorów
Wypożyczalnia
Opieka Dobowa
MIESZKAŃCY
Wspomnienia
Przeżycia
Zdolności
CHOROBA ALZHEIMERA
Info. o chorobie
Dla opiekunów
Nasza współpraca
Nasze inicjatywy
PORADY DLA OPIEKUNÓW
 
bigPORADY PIELĘGNIARKI big
bigPORADY PSYCHOLOGA big
 
PORADY PIELĘGNIARKI
 
Dieta chorego
Choroba Alzheimera nie wymaga stosowania specjalnej diety, chyba że istnieją schorzenia współistniejące (np. układu pokarmowego, jelit, trzustki czy wątroby). Z uwagi na małą ruchliwość chorych i ich podeszły wiek, zapotrzebowanie energetyczne jest mniejsze. Należy natomiast zadbać o właściwe porcje i odpowiednią liczbę posiłków w ciągu dnia oraz aby były one podawane o tej samej porze. W diecie chorego powinny znaleźć się zarówno produkty białkowe (pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego), pieczywo graham, jak i jarzyny, rozmaite warzywa, które są źródłem witamin i soli mineralnych. Pamiętajmy o dostarczaniu choremu odpowiedniej ilości płynów- ok. 2 litrów dziennie. Może to być słaba kawa naturalna lub zbożowa z mlekiem, kefiry, jogurty, soki owocowe, herbaty ziołowe. Płyny ograniczamy jedynie na 2 godziny przed snem (chodzi o większe ilości).
Jedzenie
Przed jedzeniem zakładamy choremu fartuch lub duży "śliniak", który ochroni ubranie przed zabrudzeniem, -stół nakrywamy ceratą, -podajemy tylko łyżkę, gdy posługiwanie się sztućcami sprawia choremu trudność, -podajemy tylko jeden, głęboki talerz, aby ułatwić choremu jedzenie, -kubek powinien mieć duże, wygodne do uchwycenia uszko, z lejkiem, nie stawiamy spodka pod kubeczek, -chleb należy pokroić na małe kawałeczki i ułożyć na talerzu lub plastykowej tacy, aby chory nie musiał używać sztućców, -posiłki powinny mieć właściwą temperaturę, nie za zimne, ani nie za gorące, ponieważ jedne jak i drugie mogą zniechęcić chorego do jedzenia i w przyszłości spowodować problemy z karmieniem, -nie należy karmić chorego na "siłę", ani zbyt pośpiesznie, zachęcamy poprzez włączenie muzyki lub podając ulubione potrawy chorego, można posadzić chorego na fotelu lub krześle obrotowym z bocznymi poręczami, jeżeli są trudności z przysunięciem na krześle do stołu
Higiena chorego
Chory , w pewnym momencie, przestaje odczuwać potrzebę dbania o swój wygląd , a wiele osób wręcz nie chce myć się. Mycie, kąpiel to duże wyzwanie dla chorych i opiekunów. Chory w pewnym momencie przestaje odczuwać potrzebę dbania o swój wygląd , a wiele osób wręcz nie chce myć się!!! Bardzo ważna jest taktowana i zręczna pomoc bliskiej osobie. Do wykonania toalety ciała używamy: wanny, do której napuszczamy niezbyt dużo wody, bidetu, miski. Włosy myjemy w wannie lub pod prysznicem, obcinamy je wtedy , gdy chory "dobry dzień", jest silniejszy, paznokcie obcinamy prosto, aby nie wrastały , i nie powodowały dodatkowych cierpień. Dobrze byłoby nie rezygnować z wcześniejszych przyzwyczajeń chorego, dotyczących dbałości o swój wygląd(np. fryzury, makijaż, paznokcie, itp.). Bardzo ważny jest stan uzębienia chorego, prawidłowe żucie pozwoli uniknąć problemów gastrycznych. Utrzymanie w czystości zębów daje lepsze samopoczucie i umożliwia uniknięcie wielu chorób, powodowanych przez zepsute zęby lub chore dziąsła. Należy dbać , by nasz bliski mył zęby najpierw sam, a później przy naszej pomocy. Często dobrze jest myć zęby przy chorym, gdyż będzie on nas naśladował. Należy regularnie odwiedzać stomatologa, dopóki jest to możliwe, leczyć, usuwać chore zęby, uzupełniać , zrobić protezę. Pomagać przy zakładaniu protezy, gdyż chory może założyć ją odwrotnie i skaleczyć się. Przy zaawansowanej chorobie, może odmówić noszenia jej, można próbować nakłonić chorego do jej noszenia, ale z czasem trzeba będzie zrezygnować z jej noszenia. Jeżeli chory ma kłopoty ze słuchem, należy zadbać, by miał odpowiedni aparat słuchowy i używał go jak długo się da( może odmówić noszenia go), ponieważ dźwięki a szczególnie muzyka, są bardzo istotne dla chorego, ponieważ nie słysząc lub źle słysząc, chory może dużo szybciej "zamknąć się w swoim świecie" i wpaść w głębokie otępienie. To samo dotyczy wzroku, należy zawczasu zadbać, aby chory miał odpowiednie okulary i by ich nie uszkodził. Gdy chory źle widzi, może to powodować nasilenie lęku i omamy wzrokowe. Korzystanie z toalety - niekontrolowanie potrzeb fizjologicznych pojawia się u chorego mniej więcej w połowie choroby, a czasem później. Kiedy chory jeszcze zdaje sobie sprawę z tego co robi, należy mu pomóc, nie krzycząc, ani nie ośmieszając, ponieważ jest to dla niego krępujące. Ubieramy naszego chorego w ubranie, które łatwo zdjąć, drogę do toalety znaczyć odpowiednimi znakami, a w nocy palić tam światło. W ciągu dnia chorego prowadzić do toalety co pewien czas(obserwować zachowanie chorego, by stwierdzić, w jaki sposób sygnalizuje potrzebę i odpowiednio wtedy reagować, może być np. niespokojny).Trzeba zaprowadzić go do toalety tuż przed snem. W nocy raczej nie budzić chorego, ponieważ jest wtedy wyrwany ze snu, półprzytomny, nie rozumie nas i może być agresywny. Lepiej wtedy , jeśli to możliwe, użyć basenu, kaczki lub założyć pampersa dla dorosłych. Materac i pościel należy odpowiednio zabezpieczyć przed zmoczeniem, służą do tego specjalne podkłady. Po każdym zanieczyszczeniu trzeba chorego umyć. Przydadzą się kadzidełka czy aerozole, by zneutralizować przykre zapachy.
Spacery
Szczególnie korzystne , dla zdrowia chorego( o ile nie ma przeciwwskazań), jest utrzymanie go w ciągłym ruchu. Może to być niezbyt forsowna gimnastyka, spacery po domu ale szczególnie ważne są spacery na świeżym powietrzu, z opiekunem, w znanym otoczeniu. Wypełniają one czas wolny a także podtrzymują zdrowie. Chory pobudzony , po długim spacerze będzie spokojniejszy, a także będzie lepiej spał.
Opieka nad chorym leżącym
W ostatnim stadium choroby Alzheimera, chory przestaje chodzić. Moment ten może przyśpieszyć choroba somatyczna np. zapalenie płuc, czy poważniejsza choroba infekcyjna, w czasie której chory pozostaje w łóżku. Późniejsza próba uruchomienia jest poważnym problemem, ponieważ u osób z głębokim otępieniem umiejętność chodzenia zanika. Dlatego pamiętajmy, że dopóki chory może jeszcze chodzić to należy wyprowadzać go z łóżka, zapewnić kilka razy dziennie spacer po mieszkaniu. Później starajmy się przeprowadzić chorego chociażby tylko na fotel z wysokim oparciem. Najważniejszym sprzętem dla chorego leżącego staje się łóżko. Powinno to być łóżko typu szpitalnego, najlepiej z regulowaną wysokością i możliwością załamania do pozycji siedzącej. Bardzo wygodne jest łóżko na kółkach, ułatwia bowiem jego przesuwanie . Większość łóżek posiada także barierki zabezpieczające chorego przed wypadnięciem. Łóżko powinno być ustawione tak, ażeby z obu stron był do niego dostęp. Zakładamy na łóżko materac przeciwodleżynowy, są one bardzo różne, gąbczaste, z kolcami, zmiennociśnieniowe, z rolkami w środku. Narodowy Fundusz Zdrowia dopłaca przy zakupieniu materaca, wysokość dopłaty zależy od wartości materaca. Najlepiej używać bielizny pościelowej z kory, nie wymaga maglowania i prasowania. Kołdra i poduszka powinna być taka, aby można było prać w domu. Po wymianie pampersa( NFZ przewiduje 2 szt. pieluchomajtek na dobę) należy chorego umyć, dokładnie osuszyć i natłuścić skórę np. sudocremem , alantanem maścią, lub PCV-30+wietrzenie pośladków, zapobiega to maceracji naskórka, a w dalszej kolejności odleżynom. Jak długo jest to możliwe, należy chorego wysadzać na fotel stojący obok łóżka. Jeżeli nie ma już możliwości wyprowadzenia podopiecznego do toalety, to wysadzajmy chorego na fotel na kółkach z otworem w siedzeniu, przykrytym specjalną poduszką, z wiadrem-nocnikiem pod spodem, oparciem i podpórkami pod ręce.
Profilaktyka przeciwodleżynowa
U chorego leżącego, w bezruchu, odleżyny mogą powstać błyskawicznie; poza tym zaburzenia krążenia powodują niedotlenienie a tym samym niedożywienie tkanek. Powstanie odleżyn wywołują również siły nacisku, tarcie i tzw. siły ściągające, gdy chory zsuwa się z łóżka oraz maceracja naskórka powodowana pod wpływem moczu. Najbardziej narażone są okolice kości krzyżowej, krętarzy, kostek bocznych, pięt. Podstawową metodą zapobiegania odleżynom jest częsta zmiana pozycji chorego(przynajmniej co 2 godziny w ciągu dnia). Wskazane jest, aby czynność tę wykonywały dwie osoby. Jeżeli nie ma drugiej osoby, to należy przesuwać chorego na śliskim podkładzie, np. podgumowanym, podtrzymując obie nogi razem; wtedy jedna noga zabezpiecza drugą przed złamaniem. Chorego należy układać pod kątem 30 stopni, aby nie obciążać okolicy krętarzy i kostek; starać się wykonywać kończynami chorego ruchy bierne. Zapobiega to powstawaniu przykurczów; należy dbać , aby skóra chorego była czysta i dokładnie osuszona po myciu; bielizna osobista jak i pościelowa powinna być wygładzona, ponieważ wszelkie nierówności mogą powodować powstawanie zaczerwienień i pęcherzy, pościel nie może być krochmalona, a opiekun powinien zwrócić uwagę, czy chory nie leży na guzikach i szwach. Błędem jest stosowanie gumowych podkładów, które mogą wywoływać odparzenia. Kilka razy dziennie należy chorego masować, nacierać spirytusem i oklepywać plecy(zapobiegnie to nie tylko odleżynom, ale także zapaleniu płuc). Koniecznie wyposażyć łóżko w materac przeciwodleżynowy, najlepszy byłby zmiennociśnieniowy. W celu przeciwdziałania kontaktowi między wyniosłościami kostnymi, takimi jak kolana lub kostki , należy używać poduszek i klinów piankowych. W przypadku pojawienia się zaczerwienienia skóry(pierwszy stopień odleżyny) powinna zostać ona odsłonięta, wolna od ucisku i sucha. Ustępowanie tej zmiany przyspieszy delikatny masaż pobudzający krążenie. Można zastosować krem np.sudocrem, lub PC-30V albo maść alantan. Jeżeli odleżyna powiększa się, należy skontaktować się z lekarzem. W leczeniu jak i w profilaktyce odleżyn ważne jest odżywianie chorego, zaleca się dietę wysokobiałkową.
Dieta chorego leżącego
Leżącemu choremu podajemy posiłki pełnowartościowe, ale lekkostrawne. Zapotrzebowanie kaloryczne osoby leżącej jest znacznie mniejsze, bardziej kalorycznych posiłków będzie wymagał chory , u którego pojawią się odleżyny lub gorączka, wtedy zwiększamy ilość białka w diecie. Niezbędnym codziennym składnikiem posiłku jest nabiał!! Dwie szklanki mleka(najlepiej odtłuszczonego w postaci kefiru, jogurtu lub mleka zsiadłego), zaspokoją dobowe zapotrzebowanie na wapń!! Inne produkty bogate w wapń to: sery, ryby, orzechy, nasiona sezamu, soja, suszone śliwki. Choremu, który przebywa stale w domu, może brakować witaminy D niezbędnej w gospodarce wapniowej. Źródłem jej mogą być w szczególności takie produkty jak: jaja, masło, wątroba, ryby, tran. Nie może zabraknąć chleba(graham), warzyw, owoców, które oprócz witamin, soli mineralnych dostarczają błonnika poprawiającego perystaltykę jelit.
Zaparcia
Osoby w podeszłym wieku, z małą aktywnością ruchową lub leżące często cierpią na zaparcia, wówczas należy zwrócić uwagę na zawartość błonnika w diecie. Do zupy lub surówki można dodać 2-3 łyżki otrąb pszennych, na czczo podać do wypicia szklankę wody przegotowanej , zsiadłego mleka lub kefiru, bądź też soku owocowego. Gdy nie można obyć się bez środków farmakologicznych to stosujemy czopki glicerynowe lub bisacodyl ewentualnie lewatywę. W ostatnim stadium choroby Alzheimera, chory przestaje jeść. Traci umiejętność jedzenia, zaciska zęby, nie rozumie sensu podawania mu przez opiekuna kawałka chleba. Zdarza się, że zaczyna ssać łyżkę, wówczas podajemy choremu łyżeczkę plastykową; wykorzystujemy odruch ssania, który pozwala na karmienie butelką ze smoczkiem. W ten sposób możemy podać napoje, soki, zmiksowane zupy z mięsem, kaszki, kisiel, można wykorzystać też słoiczki obiadowe dla niemowląt. Wskazane jest stosowanie gotowych odżywek przemysłowych, np. Nutridrinki o różnych smakach. Inną metodą jest podawanie płynu strzykawką do ust. Niekiedy jedynym wyjściem jest karmienie przez sondę .Należy pamiętać o podawaniu płynów, do 2 litrów dziennie, ponieważ odwodnienie może jeszcze bardziej pogorszyć stan zdrowia chorego.
 
PORADY PSYCHOLOGA
 
"Kiedy chory chce wyjść z domu, czyli zaburzenia zachowania w chorobie Alzheimera."
Choroba Alzheimera zmienia osobowość człowieka, mimo to należy pamiętać, że chory to wciąż to ta sama osoba. Nie można chorego traktować jak dziecko, należy zaakceptować go takim, jakim jest teraz, mając świadomość, że nigdy już nie będzie zdrowy. Jednym z najczęstszych problemów związanych z zaburzeniami zachowania jest uporczywa chęć chorego, aby wyjść z domu. Im bardziej opiekun namawia i tłumaczy choremu, że nie może teraz wyjść, tym chory jest coraz bardziej uparty w dążeniu do wyjścia. Często opiekunowie sami poszukują rozwiązania tego problemu, stosując nieraz bardzo pomysłowe metody nakłaniania chorego do pozostania. Niestety, najczęściej jest to bezskuteczne. Chory nie daje się przekonać. Taka powtarzająca się kilka razy dziennie sytuacja powoduje, że chory traci cierpliwość i staje się bezsilny. Czasami potrafi powiedzieć choremu coś przykrego, czego później żałuje. Sam chory,który dąży do celu, czyli do wyjścia z domu, traktuje opiekuna jako przeszkodę w osiągnięciu tego celu i staje się agresywny, wzrasta u niego niepokój psychoruchowy i powstaje bardzo trudna sytuacja, rodząca wiele stresu zarówno u opiekuna, jak i u chorego. Część osób po prostu ulega i wychodzi z chorym, jednak po powrocie chory nadal chce wyjść. Jak poradzić sobie z takimi problemami? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie należy rozważyć dwa aspekty tej sytuacji. Po pierwsze należy zrozumieć, dlaczego chory tak bardzo dąży do tego, aby wyjść. Pamiętajmy, że chory jest zagubiony w swojej chorobie. Otoczenie, które go otacza nie jest najczęściej jego domem. Duży odsetek opiekunów zabiera swoich chorych rodziców do własnych domów, których chorzy nie znają z przeszłości. Nawet jeśli chorzy pozostają we własnych domach, także czują się w nich wyobcowani. Pogłębiające się zaburzenia pamięci wpływają na to, że chorzy poszukują wyjścia z domu, który jest w ich pamięci obcy. Chcą się dostać do "swojego" domu, czyli do miejsca, które już nie istnieje i którego sami nie są w stanie sobie wyobrazić. Wiedzą tylko, że chcą wyjść i iść do domu, nie pamiętają nawet jak wygląda ten dom. Przykładem obrazującym tę sytuację jest opowieść jednego z opiekunów. Chora na Alzheimera mama przeprowadziła się do córki i mieszkała z nią cztery lata. Pewnego dnia udało jej się wyjść z mieszkania w bloku i pojechać 30 km w kierunku swojej rodzinnej miejscowości. Tam wysiadła z autobusu ( kierowca nie zorientował się, że pani ma zaawansowane otępienie) i udała się do domu, który miał już nowych właścicieli. Kobieta weszła, rozejrzała się i powiedziała, że musi już iść. Gdy ludzie zapytali- dokąd- odpowiedziała, że ...do domu. Historia skończyła się dobrze, gdyż rozsądni ludzie zatrzymali chorą i zadzwonili po rodzinę kobiety. Ciekawe jest, dlaczego chorzy tak dobrze i długo pamiętają właśnie to, że chcą iść do domu. Tłumaczyć to należy tym, że chęć powrotu do domu rodzinnego wyzwala pozytywne emocje w umyśle chorego, który zagubiony w swojej chorobie dąży do uzyskania poczucia bezpieczeństwa. Choremu wydaje się, że osiągnięcie celu, czyli wyjście zaspokoi tę potrzebę. Chory nie potrafi ocenić sytuacji. Dlatego też nawet, gdy dotrze do domu, w którym się urodził i wychował, nadal chce iść i szukać czegoś innego, bo potrzeba czucia się bezpiecznym i szczęśliwym nie została zaspokojona. Czasami chory podaje przyczynę potrzeby wyjścia z domu, np. "bo tam zostawiłam malutkie dziecko". Osobie chorej wydaje się, że jest młodą matką, która opiekuje się dzieckiem, potrzeba zaopiekowania się nim jest niezwykle silna, dlatego upór, ab wyjść z domu jest również silny. Drugi aspekt tego problemu to często nieprawidłowa reakcja opiekunów. Większość z nich próbuje racjonalnie wytłumaczyć podopiecznemu, dlaczego nie może wyjść. Tłumaczenia są bardzo różne, np. bo teraz jest noc lub że teraz tutaj jest dom chorego. Żaden z tych argumentów nie jest ważny dla chorego, argumenty opiekuna podnoszą tylko poziom niepokoju psychoruchowego, czasem nawet wyzwalają agresję. Sytuacja staje się trudna i frustrująca. Rozwiązanie problemu, ujmującego jego obydwa aspekty, jest często bardzo proste. Opiekun od początku zaistnienia sytuacji powinien odwrócić uwagę chorego, zainteresować osobę chorą inną czynnością. Na początku chory nadal będzie chciał wyjść, jednak, gdy opiekun obieca, że będzie to możliwe za chwilę, jak tylko zrobi coś innego, wtedy chory chętniej zrezygnuje ze swoich zamiarów. Pamiętajmy, że jeśli opiekun ulegnie prośbom chorego, nie postąpi dobrze. Jeżeli chory wyjdzie, będzie miał poczucie, że zaraz spełni się jego dążenie, że dotrze do wyimaginowanego domu, co jednak nie nastąpi. Lepiej jest szybko odwrócić uwagę chorego, zainteresować go czymś, co sprawi, że poczuje się zadowolony. Przedmiot zainteresowania chorego bywa różny w zależności od osoby, może to być np. oglądanie książki lub przekładanie gazet np. Pewna chora bardzo chętnie przekłada gazety z jednego miejsca na drugie i wszyscy traktują to bardzo poważnie. Chora jest chwalona, że ładnie przekłada gazety, że już jej niewiele zostało itp. Ktoś może powiedzieć, że to nie ma sensu. Tymczasem, jeśli ta aktywność sprawia, że chora ma zajęcie, czuje się zadowolona i nie stoi zaniepokojona pod drzwiami wyjściowymi, wtedy ma to głęboki sens. Pomysł na znalezienie sposobu odwrócenia uwagi chorego może poddać nam przeszłość. Jeśli ktoś lubił szydełkować, to teraz także należy mu dać szydełko i nici, nawet jeśli serwetki nie będą ładne. Ważne jest, aby chory był zainteresowany tym, co robi. Terapia zajęciowa oparta jest właśnie o takie założenia. Chory może także wykonywać elementy, które później zostaną wykorzystane do tworzenia wyklejanek . W przypadku pewnej chorej kobiety, zawsze gotującej synowi, który pozwolił jej to robić również w trakcie choroby. Mimo, iż chora musiała być pod nadzorem opiekunki i zupa nie nadawała się do spożycia, chora miała zajęcie, myślała, że to, co jedzą jest ugotowane przez nią, dzięki czemu czuła się szczęśliwa. A przecież nam właśnie chodzi o poprawienie samopoczucia naszych podopiecznych. Warto stosować tę metodę również w innych sytuacjach, np. Gdy chory jest agresywny lub nie chce się rano ubrać. Poproszony o dokończenie układania znaczków, zapomina, że wcześniej nie chciał się ubrać itp. Ważne jest, aby w trudnej sytuacji opiekun mówił do chorego spokojnym tonem głosu, aby był pozytywnie do niego nastawiony i konsekwentnie prosił, by chory zajął się inną aktywnością, czyli tym co lubi.
Zebrała:
Iwona Lipczyńska
za: "Bliżej Alzheimera" 2/2007
 
Zachowania agresywne w chorobie Alzheimera
Zaburzenia zachowania wyrażające się niepokojem i agresją (fizyczną i słowną) w przebiegu choroby Alzheimera obserwuje się stosunkowo często. Przyjmuje się, że wprzybliżeniu co drugi- co trzeci chory przejawia takie zachowania w pewnym okresie choroby. Zachowania agresywne stanowią bardzo poważny problem dla opiekuna Z jednej strony sprawiają, że opiekun stoi przed koniecznością podjęcia bardzo trudnej i bolesnej decyzji odnośnie umieszczenia swego bliskiego w domu pomocy społecznej. Z drugiej czuje się w ich obliczu bezradny, często przerażony- a z całą pewnością zawsze skrajnie wyczerpany psychicznie. Dlatego poznanie przyczyn zachowań agresywnych może okazać się dla opiekuna pomocne w pełniejszym zrozumieniu zachowań chorego, a tym samym pozwoli tych niepożądanych zachowań unikać. Należy zdawać sobie sprawę, że nie zawsze będziemy w stanie znaleźć konkretną przyczynę agresji chorego. Zachowania agresywne są skutkiem postępującego procesu patologicznego, uszkadzającego określone struktury mózgowe odpowiedzialne za kontrolę procesów emocjonalnych. Uszkodzenie tych struktur sprawia, że chory ma coraz większe trudności z panowaniem nad swoimi emocjami. Można powiedzieć, że postępująca choroba ośrodkowego układu nerwowego odbiera mu zdolność wyrażania emocji adekwatnie do sytuacji i w sposób akceptowany społecznie. To dlatego chory ma tak duże trudności z pohamowaniem silnego lęku i złości. Niekiedy nawet drobne, zdawałoby się, wydarzenie wywołuje u chorego nieproporcjonalnie silną reakcję emocjonalną, utrzymującą się długo po zniknięciu bodźca, który ją wywołał. Często osoba obserwująca takie reakcje emocjonalne może odnieść wrażenie, że są one przesadzone. Wydawać się jej może, że chory celowo zachowuje się w sposób złośliwy lub po prostu uparty. Jednakże tego typu zachowania nie wynikają, w żadnym wypadku, ze złej woli chorego. Są to po prostu reakcje, których chory- w wyniku postępującego procesu uszkadzającego komórki mózgowe- nie jest w stanie kontrolować. Na częstość i nasilenie zachowań agresywnych ma niewątpliwie wpływ głębokość otępienia. W przebiegu choroby Alzheimera obserwuje się narastające trudności z zapamiętywaniem nowych informacji, jak również z przypominaniem sobie wydarzeń z przeszłości, w tym także istotnych faktów z własnego życia. Występują coraz głębsze trudności w rozumieniu tego, co mówią do niego inni ludzie. Występują coraz głębsze trudności w rozumieniu tego, do niego inni ludzie, chory zaczyna mieć coraz większe trudności w rozumieniu otaczającego go świata. To, co niezrozumiałe, nieprzewidywalne i niepewne rodzi u chorego lęk i poczucie zagrożenia. Trudno się zatem dziwić, że przerażający obraz świata wywołuje w chorym chęć ucieczki czy zachowań obronnych. Ważne, aby chory funkcjonował w maksymalnie prostym i stabilnym środowisku- nie przytłaczajmy go nadmiarem stymulacji i konieczności reagowania na liczne i nieoczekiwane zmiany. Wprowadzając ład w otoczenie chorego, uwalniamy go od slinego napięcia psychicznego ; sprawiamy, że czuje się w nim bezpiecznie. Zachowania agresywne mogą być także konsekwencją obecności urojeń i omamów. Występujące często w przebiegu choroby Alzheimera błędne przekonania, że przykładowo- opiekun jest obcą i zagrażającą życiu bezpieczeństwu chorego osobą, powoduje, że chory staje się w stosunku do niego agresywny. Zwidywanie nieistniejących osób i zwierząt, jak również reagowanie na nie istniejace dźwieki, zwykle o treści zagrażającej, prowadzi bezpośrednio do wybuchów agresji, u podłoża której leży poczucie zagrożenia. Nie bez znaczenia jest również fakt, czy przed zachorowaniem występowała tendencja do zachowań agresywnych. U chorych, u których wcześniej obserwowano tego typu zachowania, stwierdza się znacznie częściej przejawy agresji w czasie choroby. Nie bez znaczenia jest również pora dnia. Okazuje się, że chorzy przejawiają wiecej zachowań agresywnych późnym wieczore. Prawdopodobnie jest to zwiazane z narastającym w ciągu dnia zmęczeniem fizycznym i psychicznym. Niewątpliwie u podłoża większości zachowań agresywnych leżą ograniczone możliwości intelektualne chorego. Nie wymagajmy od niego, by wykonywał zadania, z którymi już sobie nie radzi. Chorzy bardzo dotkliwie przeżywają porażki. Odczuwają wstyd, zażenowanie. W konsekwencji wycofują się wszelkiego typu sytuacji, które - ich zdaniem - mogą zakończyć się niepowodzeniem. Narażając chorych na tego typu frustracje, pogłębiamy ich spontaniczność, zanik inicjatywy, bierność. Powodujemy także, że nie wykorzystują w pełni swych zachowanych jeszcze umiejętnośći. Szczególne trudności sprawiają chorym sytuacje, kiedy zmuszani są do aktywności wymagającej myślenia o kilku rzeczach równocześnie. Zdarza się to często w przypadku kąpieli. Spójrzmy na tę sytuację oczami chorego: Nasz podopieczny musi się rozebrać lub przyzwolić opiekunowi, by zrobił to za niego ("dlaczego jestem nagi?"); następnie musi wejść do wysokiej i śliskiej wanny wypełnionej wodą, usiąść w niej (nie jest to wcale łatwe- trzeba mieć przez cały czas bardzo napiętą uwagę), namydlić się lub poddać zabiegom opiekuna ( jeden nieuważny ruch i piana dostaje się do oczu lub ust), wreszcie spłukać się prysznicem ( jakiś dziwny, budzący przerażenie przyrząd, z którego leje się woda!) i wyjść z (wysokiej i śliskiej) wanny. Wyobraźmy sobie, w jaki sposób te czynności postrzega chory, który już nie rozumie, czemu one służą? Ponadto może on nie pamiętać, że wielokrotnie już je wykonywał i że nic złego mu się nie stało . Każda z tych czynności może budzić silny lęk u osoby, która nie rozumie ich znaczenia. Nie dziwmy się, że większość chorych buntuje się i stawia czynny opór. Nie odpowiadajmy złością na niepokój i bunt chorego,nie mówmy do niego podniesionym głosem. Tym sposobem powiększamy jedynie rozmiar przerażenia u naszego bliskiego. Chorzy reagują także agresją na nasze próby ponaglania ich. Pośpiech narzucany naszemu bliskiemu w sytuacji, gdy myśli on i porusza się dużo wolniej, wywołuje w nim poczucie ogólnej niewydolności i klęski. Czy my - ludzie zdrowi - nie odczuwamy w takiej sytuacji irytacji lub złości? Dlaczego chory miałby reagować inaczej? Często zdarza się, że osoba sprawująca opiekę nad chorym wyręcza go niemal we wszystkich czynnościach, niezależnie od tego, czy jest ona w stanie wykonać je samodzielnie, czy też nie. Taka postawa opiekuna może wynikać z kilku powodów. Po pierwsze, opiekun często nie ma czasu lub brakuje mu cierpliwości. Po drugie, opiekun może "Chronić" chorego przed ewentualnymi niepowodzeniami. Wyręczanie chorego ma na celu zapewnienie mu lepszej kondycji psychicznej ( nie narażamy go wówczas na frustrację). Ale jakie są konsekwencje takiego podejścia? Wydaje się, że drastyczne ograniczenie samodzielności chorego powoduje, że powiększamy w nim poczucie własnej niewydolności i bezradności. Rodzi to- z konieczności - potrzebę całkowitej zależności od innych ludzi. Chory wycofuje się ze wszystkich sytuacji wymagających samodzielnej aktywności. Nim dojdzie do utrwalenia się objawów apatii, chory będzie próbował przeciwstawić sie takiej postawie opiekuna. Walka chorego przeciwko "aktom zniewolenia" przybiera formę wybuchów złości połączonej z agresją fizyczną. Podobnych konsekwencji należy się apodziewać, gdy traktujemy naszego podopiecznego w sposób bezosobowy lub traktujemy go jak dziecko. Często zdarza się, że odmawiamy choremu prawa do podejmowania jakichkolwiek ( choćby najbłahszych) decyzji, narzucamy własną wolę, przemawiamy do niegotak, jak zwykło mówić się do małego dziecka, kupujemy dziecięce książeczki, by zorganizować mu czas wolny, prowadzimy do domu dziennego pobytu lub do domu dziennego pobytu, tlumacząc, że idziemy "do przedszkola" Nawet głębokie zaburzenia pamięci nie mogą odebrać choremu prawa do traktowania go jak człowieka dorosłego, z pełnym poszanowaniem jego tożsamości. Na podobne przykre przeżycia narażamy chorego w sytuacji, gdy rozmawiamy na jego temat (nie zawsze mówiąc miłe rzeczy) w taki sposób, jakby go przy tym nie było. Pamiętajmy, że zaburzenia pamięci i innych procesów poznawczych nigdy nie pozbawiają chorego całkowicie zdolności rozumienia. Nawet jeśli nie jest on w stanie pojąć treści zdań, bez trudu rozumie ogólny kontekst sytuacji, a wiele dodatkowych informacji odczytuje z tonu naszego głosu i emocji ujawnianych przez nas w trakcie rozmowy. Jakimi sposobami wyrażania swego protestu - poza agresją i buntem - dysponuje chory? Reakcje agresywne mogą mieć swe źródło w pozbawianiu chorego poczucia bezpieczeństwa. Pośpiech, nerwowa, napięta atmosfera, hałas, kłótnie powodują, że chory odczuwa lęk, przeczuwając, że za chwilę wydarzy się coś złego. Stan emocjonalny opiekuna udziela się osobie tę opiekę przyjmującej. Im większy lęk, niepokój, złość, rozdrażnienie opiekuna, tym bardziej zalękniony, niespokojny i agresywny staje się chory. Osoby z chorobą Alzheimera maję daleko wyostrzoną zdolność odbierania nastroju emocjonalnego osób im towarzyszących. I nie chodzi tylko o to, co mówimy, ale - głównie - w jaki sposób mówimy, w jaki sposób się poruszamy, ajkie emocje mamy wypisane na twarzy. Te właśnie sygnały naszych emocji chorzy odczytują bezbłędnie. Dlatego sprawowanie opieki przez osobę, która się wiecznie spieszy, jest podenerwowana, zła lub wykonuje szybkie, gwałtowne ruchy, może spowodować, że chory będzie odczuwał niepokój i reagował złością. Nie trzeba dodawać,że z kolei te zachowania chorego będą pogłębiały napięcie psychiczne u opiekuna. Nie możemy zapominać o oczywistych - zdawałoby się - przyczynach, które bardzo często wywołują reakcje agresywne. Chodzi tu przede wszystkim o zły stan fizyczny chorego. Jak inaczej może sygnalizować ból, złe samopoczucie z powodu rozpoczynającej się infekcji, silne zmęczenie czy dyskomfort z powodu niewygodnego ubioru? I znów - do opiekuna należy trud odgadnięcia możliwej przyczyny agresywnego zachowania chorego i złagodzenia jego cierpienia.
Agresja u opiekuna - czy można tego uniknąć?
Nie ulega wątpliwości, że długotrwała opieka nad osobą z chorobą Alzheimera jest dla opiekuna źródłem ogromnego obciążenia psychicznego i fizycznego. Dlatego nie uniknięcia są występujące czasem u opiekuna – wbrew jego woli- negatywne emocje kierowane pod adresem chorego. Pojawiają się oznaki gniewu, złości, zniecierpliwienia. Czasami może dojść nawet do jawnie wyrażanej agresji werbalnej lub form agresji fizycznej. Nalezy pamiętać, że tego typu "niechciane" reakcje opiekuna wynikają przede wszystkim ze złego stanu psychicznego. Często ten stan pogłębiają, gdyż w ślad za nimi pojawia się poczucie bezradności, beznadziejności i brak wiary w przyszłość. Jednym slowem pojawia sie depresja. Takie są fakty. Co należy zatem zrobić by objawy depresji nie zagościły u nas na dobre? Przede wszystkim pamietajmy, że dobre samopoczucie osoby, którą się opiekujemy, zależy od dobrego samopoczucia opiekuna. Dlatego najlepiek jest w stanie wypełniać swe obowiązki taki opiekun, który chce i potrafi zadbać o samego siebie. Nie izolujmy się zatem od innych ludzi, nauczmy się robić sobie drobne przyjemności, regularnie wychodźmy z domu, podtrzymujmy i nawiązujmy nowe kontakty społeczne. Takie sposoby "ładowania się" energią psychiczną sprawią, że nasz bliski będzie na pewno spokojniejszy i mniej skłonny do zachowań agresywnych.
Zaburzenia psychiczne i zachowania w otępieniu
Otępienie alzheimerowskie jest zespołem objawów poznawczych i niepoznawczych. Objawy poznawcze to: amnezja, afazja, agnozja i apraksja. Objawy niepoznawcze to zaburzenia psychiczne oraz zachowania. Są to objawy zaburzeń postrzegania, treści myślenia, nastroju lub zachowania i występują u 70- 90 % pacjentów. Mają one istotny wpływ na zdolność codziennego funkcjonowania chorego i w konsekwencji na jakość jego życia. Mogą być mocno uciążliwe dla opiekunów i przyspieszać instytucjonalizację chorych. Zaburzenia psychiczne i zachowania można łagodzić lub eliminować. Służy temu postępowanie farmakologiczne i niefarmakologiczne ( uczenie i wzmacnianie korzystnych zachowań, organizowanie przyjaznego i bezpiecznego środowiska pacjenta). Lecząc objawy psychiczne czy modyfikując zachowania pacjenta, możemy istotnie poprawić kontakt z nim i zdolność jego codziennego funkcjonowania.
Zaburzenia psychiczne w otępieniu:
Różne objawy mogą pojawiać się w poszczególnychetapach rozwoju procesu chorobowego i występować pojedynczo albo mnogo.
1.Urojenia występują u ok. 35 % pacjentów- najczęściej są to urojenia prześladowcze i okradania; choremu wydaje się, że jest okradany i ma poczucie zagrożenia, zwykle połączone z lękiem.
2.Halucynacje występują u ok. 25 % pacjentów- wzrokowe, słuchowe, smakowe, węchowe, dotykowe. Chory może zwidywać postacie nieobecnych osób, słyszeć ich głosy itp.
3.Zaburzenia nastroju- obniżenie nastroju ( 40- 50 %), depresja (10- 20 %), nastrój euforyczny. Obniżenie nastroju zwykle występuje na początku choroby albo poprzedza wystąpienie pierwszych objawów klinicznych.
4.Chwiejność afektywna ( ok.75 %)- pacjent w krótkim odstępie czasu przechodzi ze śmiechu w płacz albo odwrotnie.
5.Lęk, obawy, fobie (ok. 25 %)- rozpoznawanie, które często są związane z przeżyciami urojeniowymi, halucynacjami lub depresją.
6.Mylne rozpoznawanie osób (ok. 25 %)- rozpoznawanie w obrazach telewizyjnych żywych ludzi, nierozpoznawanie w lustrze swojego odbicia, rozpoznawanie bliskich jako obcych osób i odwrotnie.
Czasami, żeby wyeliminować lub złagodzić złagodzić zaburzenia psychiczne, wystarczy prosta modyfikacja środowiska pacjenta, np. Schowanie telewizora czy lustra, ale najczęściej potrzebna jest interwencja lekarza psychiatry.
Zaburzenia zachowania w otępieniu:
1.Pobudzenie występuje u ok. 75 % chorych. Może być skutkiem objawów psychicznych, np. Przeżyć urojeniowych lub przyczyną innych zaburzeń zachowania, np. Niepokoju, lęku, agresji lub błądzenia Zapobiegając pobudzeniu warto zapewnić choremu tak dużo swobody, jak to możliwe ( oczywiście w bezpiecznych granicach). Dobrze jest zorganizować jakieś proste zajęcia, które mogą złagodzić napięcie i niepokój. Tak długo, jak to możliwe warto zachęcać chorego do aktywności fizycznej.
2.Agresja może być spowodowana frustracją wywołaną przez chorobę, niezrozumieniem kontekstu sytuacyjnego lub nadmierną reakcją na coś, co się choremu nie podoba. Najczęściej występują: agresja słowna ( ok.50 %), agresja fizyczna (ok. 25 %), umyślne niszczenie przedmiotów (ok. 12 %) i krzyczenie (ok.8%). Jeżeli akty agresji powtarzają się watro ocenić, czy nie są spowodowane przez jakąś konkretną przyczynę, ze środowiska pacjenta, którą można usunąć. Nie należy zachowań agresywnych traktować emocjonalnie i stosować logicznej argumentacji gdyż chory i tak szybko zapomni o złości.
3.Zaburzenia psychoruchowe- błądzenie (25- 60 %), nadpobudliwość ruchowa (ok. 50 %), krążenie (ok. 33 %). Szczególnie niebezpieczne dla chorego może być błądzenie, stąd należy odpowiednio zabezpieczyć mieszkanie, żeby chory nie mógł go opuścić bez kontroli. Bardzo ważne jest umieszczenie na garderobie pacjenta krótkiej informacji o problemach chorego z pamięcią oraz adresu i numeru telefonu opiekuna.
4.Zaburzenia neuro- wegetatywne- Zaburzenia snu ( ok. 60 %), zaburzenia przyjmowania pokarmów ( 45- 75 %), niewłaściwe azchowania seksualne (ok. 9 %), nietrzymanie moczu ( ok. 35 %) i kału ( ok. 13 %). Zaburzenia snu polegają głównie na odwróceniu rytmu dobowego. Chory przejawia wzmożoną aktywność w godzinach nocnych, co często idzie w parze z zaburzeniami świadomości, którym sprzyja nocna pora.
5.Zmiany osobowości występują u ok. 75 % chorych- zachowania pasywne, bierne (ok. 50 %- utrata pasji, zainteresowań, wycofywanie się); zachowania nieodpowiednie ( ok. 25 %); egocentryzm ( ok. 33 %- postawa żądaniowa, krytykanctwo). Powodują one, że w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy bliska osoba może się zupełnie zmienić. Opiekun może przeżyć szok i zwątpienie, kiedy spokojna i łagodna osoba staje się wulgarna i agresywna.

powrót do góry   strona główna

KONTAKT
Napisz do Nas
Nasze Adresy
Pytania Uwagi
NASZE PORADY
Psycholog
Pielęgniarka
Prac. Socjalny

 
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, © 2003 by DPS Chodzież & autor  admin@dpschodziez.pl