MENU
Strona Główna
Przetargi DPS
Lokalizacja
Nasza Historia
Warunki Bytowe
Nasze Usługi
Zespół OT
Prawa Obowiązki
Galeria Zdjęć
NASZE DZIAŁANIA
2007-2009
2005-2007
2003-2005
TPM
Zloty Seniorów
Wypożyczalnia
Opieka Dobowa
MIESZKAŃCY
Wspomnienia
Przeżycia
Zdolności
CHOROBA ALZHEIMERA
Info. o chorobie
Dla opiekunów
Nasza współpraca
Nasze inicjatywy
Porady Psychologa
 
Przygotowała: mgr Iwona Lipczyńska
 
Jak polubić siebie
"Nie ma jak plotka...."
O jednej z tajemnic ludzkiego zachowania się
Mamy kilka rodzajów mechanizmów obronnych
Schizofrenia- dlaczego tak bardzo się jej boimy?
 
Schizofrenia- dlaczego tak bardzo się jej boimy?

"To wariatka. Patrz jak jest ubrana i mówi sama do siebie.
Chodźmy stąd, bo może nam coś zrobić." Tak pomyśli i
zachowa się prawie każdy z nas, gdy spotka osobę chorą
na schizofrenię. czujemy się wówczas zaniepokojeni
i chcemy uniknąć spotkania z tym, czego nie rozumiemy.

Czy jednak tak naprawdę mamy się czego obawiać?


Choroby psychiczne są jednymi z najczęstszych, które dotykają ludzi. Depresja występuje u 10- 20% populacji ludzkiej, a różne postacie lęków
i fobii zna prawie każdy z nas. Schizofrenia jest chorobą mniej powszechną. Pojawia się u około 1% ludności świata. Być może dlatego, że nie jest częsta i dlatego,,, że zachowanie chorych na nią trudno przewidzieć, wciąż przeraża. Według niemieckich badaczy chorzy na schizofrenię częściej budzą lęk i złość niż chorzy na depresję, którzy wywołują w nas współczucie i litość.
Schizofrenia występuje bez względu na płeć, rasę czy religię. Najczęściej pojawia się między 15 a 30 rokiem życia. Jest więc przypadłością ludzi młodych. Wyodrębniono ją jako chorobę w 1860 roku i uważano wówczas
za formę opętania. Chorzy ze zdiagnozowaną schizofrenią trafiali do szpitali psychiatrycznych, gdzie spędzali resztę swojego życia w bardzo ciężkich warunkach, nie rozumiani przez personel medyczny.
Dzisiaj sposób leczenia schizofrenii i jej pojmowanie uległy diametralnej zmianie, ale nadal u wielu z nas wywołuje ona lęk. Podtrzymują go zresztą filmy, w których osoby chore psychicznie są przedstawiane jako agresywne
i zagrażające otoczeniu. Tymczasem chorzy na schizofrenię, jeśli w ogóle komuś zagrażają, to raczej samym sobie. Schizofrenia to bowiem swego rodzaju rozpad umysłu. Do jej głównych objawów należą m.in:

- postępująca utrata kontaktu ze światem i przewaga zainteresowania
   przeżyciami wewnętrznymi
- zobojętnienie uczuciowe prowadzące do utraty związków emocjonalnych
   z otoczeniem
- rozpad osobowości objawiający się brakiem kontaktu intelektualnego
  z rzeczywistością, jednoczesnym występowaniem dwóch sprzecznych
   sądów czy brakiem zgodności uczuć i myśli.

Chorobę charakteryzują okresy pogorszenia, kiedy zachowanie człowieka jest w widoczny sposób zaburzone- odcina się wówczas od świata i ludzi lub pozostaje z nimi w niewielkim kontakcie- oraz okresy remisji, gdy chory zachowuje się i czuje zupełnie normalnie. Współczesna medycyna zapewnia pacjentom nowoczesne leki, które w przeciwieństwie do tych stosowanych jeszcze kilkanaście lat temu, są bezpieczne i dobrze przez nich tolerowane.

Obok farmakoterapii niezwykle istotne w leczeniu schizofrenii jest wsparcie społeczne, szczególnie zrozumienie ze strony rodziny
i przyjaciół, a także akceptacja choroby przez otoczenie. Pamiętajmy, że choroba psychiczna jest chorobą mózgu, tak jak cukrzyca chorobą trzustki a zawał chorobą serca. Nie obarczajmy chorych winą za ich chorobę. Starajmy się ich zrozumieć
i zaakceptować, a wówczas zwiększymy ich szanse
na wyzdrowienie.

 
 

Jak polubić siebie

Czy z przyjemnością przyjmujesz komplementy?
Wierzysz w siebie?
Nie pozwalasz innym manipulować sobą?
Inaczej mówiąc: Czy się akceptujesz?
 
Nikt z nas nie przychodzi na świat z gotową umiejętnością lubienia siebie. Jedni nabywają tę zdolność już w dzieciństwie, drugim jest ona obca
do końca życia.

Na szczęście akceptacji siebie można się nauczyć, choć oczywiście nie jest to proste. Jednak warto próbować, bo kiedy doceniamy siebie, życie bywa łatwiejsze. Jesteśmy bardziej wyrozumiali dla siebie i otaczających nas ludzi. Spoglądamy w lustro z przyjemnością i omija nas piekło kompleksów, dzięki czemu nie stajemy się łatwym celem dla różnych manipulatorów.

Jak postępować, aby tego dokonać? Ludzi akceptujących siebie charakteryzuje przede wszystkim wiara we własne siły. Bez względu na przeciwności ufają, że sobie poradzą. Przeszkody nie zatrzymują ich na drodze do celu. A jeśli coś im się nie uda, nie rozpamiętują tego, tylko podążają dalej. Podobnie jak nie tracą czasu na martwienie się o przyszłość.

Kolejną ich cechą jest samodzielność myślenia i nieuleganie wpływom. Mają własne zasady, wyznają swoje wartości i nie zmieniają ich pod naciskiem. Nawet kiedy ich opinia jest odmienna niż towarzystwa, potrafią ją obronić bez niepotrzebnego skrępowania. Tym samym nie pozwalają sobą kierować. Nikt nimi nie manipuluje. Ale potrafią także- uznając cudze argumenty- elastycznie weryfikować pewne poglądy, ponieważ rozumieją, że los niesie ze sobą również nieoczekiwane sytuacje.

Jeśli marzymy o tym, by siebie akceptować powinniśmy...cieszyć się życiem. Lubić je bez względu na to, co nam przynosi. Nie tkwić w marazmie
i nieudanych układach. Żyć pełną piersią, być otwartą na świat i nie bać się nowych wyzwań. Wykonywać swoją pracę z radością, ale i z przyjemnością leniuchować.
Spotykać się z pogodnymi ludźmi, mieć pasje.
Dbajmy też o własną wartość. Musimy mieć świadomość, że jesteśmy godni szacunku i równi innym ludziom, czyli ani od nich gorsi, ani lepsi. Nie wolno zaprzeczać istnieniu swoich dobrych stron i zaprzeczać przy przyjmowaniu pochwał. Fałszywa pokora i skromność są bez szans. Poczucie winy, gdy ktoś prawi nam komplementy także. Warto uznać swoje prawo do bycia interesującym a nie temu zaprzeczać.

Ale w tym dowartościowaniu siebie należy być uważnym i nie przekraczać pewnych granic. Nie wolno budować szczęścia kosztem znajomych, ludzi bliskich. Bo akceptacja i lubienie siebie, to co innego- to także dostrzeganie potrzeb otoczenia i pomaganie w miarę możliwości.
 

powrót do góry   strona główna

 
"Nie ma jak plotka...."
" Słuchaj albo on jest..., albo ...........!?

To nic innego jak początek wypowiedzi inicjującej rozmowę na czyjś temat.. Plotkowanie, oczywiście! Co więcej sprawia to przyjemność. Bo plotkowanie jest przyjemne. Plotkując w bezpieczny sposób, z dystansu możemy uczestniczyć w życiu innych ludzi. Możemy na bieżąco śledzić ich losy, komentować wydarzenia. Sama frajda. A, że godne potępienia?
No, cóż, taka jest ludzka natura. Życie innych w wielu spośród nas budzi niesłabnące zainteresowanie.

Każdy od czasu do czasu oddaje się tej przyjemności i każdy bywa tematem rozmów innych ludzi. W pewnych kręgach powiada się nawet, że nieważne, dobrze czy źle, byleby o nas mówili. Mówią- to znaczy, że jesteśmy popularni. Zdarzają się nawet osoby, które same puszczają w obieg plotki na własny temat..

Kiedy powstaje plotka?
Aby plotka mogła powstać i skutecznie się rozchodzić muszą zostać spełnione dwa warunki.
Po pierwsze musi istnieć coś, co w psychologii nosi nazwę niejasności poznawczej. Oznacza to po prostu, że sytuacja, zdarzenie, czy jakieś zachowanie muszą być niejasne, nie do końca czytelne, a co za tym idzie, nie w pełni zrozumiałe4 dla osób postronnych.

Po drugie temat lub osoba, której dotyczy plotka musi być ważna dla danej społeczności. Im ważniejsza sprawa, tym więcej osób chętnie weźmie udział w przekazywaniu plotki innym. Co więcej, im ważniejsza sprawa lub osoba, tym więcej będzie powstawało coraz to nowych plotek na dany temat.

Oczywistym wydaje się fakt, że osoby nam przychylne będą interpretowały niejasne sytuacje w sposób dla nas korzystny, podczas gdy nieprzychylne wykażą się większą gotowością do osądzania nas w sposób negatywny czy przypisywania nam złych intencji.
Czy można się bronić przed plotką na nasz temat? W zasadzie nie! Jedyną sensowną rzeczą jaką możemy zrobić to wyjaśniać sytuację zainteresowanym, ale tylko wtedy, gdy sami nas o to poproszą, i zwyczajnie przeczekać, traktując całą sprawę z dystansem i humorem. Jeśli się na ten dystans zdobędziemy, to wysłuchiwanie plotek na własny temat może okazać się nawet zabawne.

Stosowana zazwyczaj technika walki z plotka na nasz temat prowadzi wyłącznie do wzrostu ilości plotek. Czyli- szkoda energii.

A skoro już plotkujemy, to jak robić to w sposób najmniej raniący dla obiektu plotki? Sprawą najważniejszą wydaje się odróżnienie znanych nam faktów od naszych interpretacji i domysłów oraz informowanie rozmówcy
o czym wiemy, a czego się tylko domyślamy.
Warto też pamiętać o innej właściwości ludzkiej natury. Jeśli coś nam się nie uda, ponieważ popełniliśmy błąd, to wówczas mamy tendencję do wyszukiwania "okoliczności łagodzących", czyli innymi słowy usprawiedliwienia w sytuacji zewnętrznej. Jeśli ten sam błąd popełni ktoś inny, to przyczyn doszukujemy się w cechach jego charakteru. Tak więc, jeśli już plotkować, to najlepiej na własny temat.

A swoją drogą pytanie: "Albo on jest......, albo.........?" po jakimś czasie nikogo już nie interesuje, gdyż na pewno pojawił się nowy powód do plotek. I tak to już jest, że żywot plotki na szczęście bywa krótki.
 

powrót do góry   strona główna

 
O jednej z tajemnic ludzkiego zachowania się
Zapewne każdy z na spotkał się niejednokrotnie z sytuacją, w której mówił: "Wiedziałem, że tak postąpi, zachowa się"; niejednokrotnie także sami
w określonych sytuacjach zachowujemy się w taki sposób, który wydaje się nam łatwiejszy, wygodniejszy, sądzimy, że wypadniemy przez to w lepszym świetle, czy też unikniemy czegoś złego.
 
Dzieje się to często w sposób nieświadomy.
Takie zachowania człowieka nazywane są MECHANIZMAMI OBRONNYMI
i mają za zadanie bronić przed lękiem, poczuciem winy, wstydem, pomniejszaniem we własnych oczach, czy oczach innych ludzi, za to,
że ulega lichym uczuciom, kieruje się prymitywnymi impulsami i popędami.
Ma to miejsce wówczas, gdy np. człowiek odczuwa jakieś "zabronione" przez siebie pożądania lub, gdy nachodzą go uczucia i pragnienia, którym nie chce ulec np. zemsty, lenistwa, kradzieży. Mechanizmy obronne występują też wtedy, kiedy człowiek jest nieudolny, słaby a ma duże ambicje i wielkie mniemanie o sobie. Można więc powiedzieć, że działanie mechanizmów obronnych polega na wynajdywaniu zachowań kompromisowych między tym, czego domaga się sumienie a tym, czego domagają się "zabronione" uczucia, popędy i potrzeby.

Specyfiką działania mechanizmów obronnych jest to, że działają w sposób nieświadomy. Znaczy to, iż człowiek nie potrafi o nich pomyśleć, a co więcej jest przekonany, że jego działanie ma zupełnie inny sens i inne motywy. Mechanizmy obronne stanowią formę reakcji o charakterze obronno- przystosowawczym wywołanych sytuacją frustracyjną. Celem ich jest zlikwidowanie bądź przynajmniej zmniejszenie napięcia frustracyjnego, czyli pomoc w przystosowaniu się do tych stresujących sytuacji.
Mechanizmy obronne upośledzają zdolność poznania siebie takim, jakim się jest naprawdę, poznanie swoich słabych i mocnych stron, zaakceptowania tego, co w nas słabe i "gorsze"; upośledzają zdolność wglądu w siebie. Nadmierne rozbudowanie mechanizmów obronnych sprzyja powstawaniu
i utrwalaniu się dziecięcych i infantylnych form zachowania.

W moim rozumieniu MECHANIZMY OBRONNE są GOTOWOŚCIAMI do reagowania wyuczonymi zachowaniami w sytuacjach, gdzie działają JEDNOCZEŚNIE SPRZECZNE naciski. Są to gotowości do tamowania, przemieszczania, zniekształcania sposobów reagowania i PRZYJMOWANIA ZA SWOJE zachowań ludzi znaczących w grupie społecznej w jakiej dana osoba żyje. Ich funkcją jest obrona przed lękiem i niekorzystnymi zmianami obrazu siebie.
W sytuacjach społecznych może pojawić się nastawienie obronne, które polega na tym, że człowiek traktuje pojawiające się trudności czy wymagania jako zagrożenie, które wywołuje u niego lęk, albo gniew, albo jest to trudność, która wyraża w nim zagrożenie poczucia własnej wartości. Przy nastawieniu obronnym człowiek może uruchamiać tzw. agresję obronną. która jest uruchamiana przez poczucie zagrożenia i lęk, albo przez gniew. Agresja może mieć charakter bezpośredni- agresja wprost, lub agresji przemieszczonej z jednego obiektu na inny.
 

powrót do góry   strona główna

 
Mamy kilka rodzajów mechanizmów obronnych:
1. FIKSACJA to usztywnione zachowanie na jednym tylko sposobie postępowania; to brak plastyczności zachowania

2. ANULOWANIE polega na tym, że człowiek uważa, że jakaś sytuacja, która naprawdę miała miejsce i była dla danej osoby przykra, bolesna lub "niewygodna"- uważa, że nie było tej sytuacji; ten mechanizm podobny jest do innego zjawiska tzw. obrony percepcyjnej-> człowiek" nie widzi", "nie słyszy", "nie czuje" tego co naprawdę ma miejsce a jest dla niego np. przykre. Człowiek broni się przed spostrzeganiem rzeczy, które są dla niego przykre.

3. FANTAZJOWANIE polega na tym, że człowiek jeśli nie może zaspokoić swoich własnych potrzeb w świecie realnym, to czyni to w świecie fikcji, "na niby" np. dzieci w domach dziecka opowiadają o swoich "wspaniałych" rodzicach mieszkających daleko w Ameryce

4. RACJONALIZACJA polega na racjonalnym uzasadnianiu nieracjonalnych zachowań (racjonalizacja typu słodka cytryna polega na tym, że to, co dla nas jest przykre staramy się upiększyć; racjonalizacja typu kwaśne winogrono polega na tym, że pragnę zdobyć jakąś wartość na której mi zależy, ale nie stać mnie na to, aby ją osiągnąć- nie przyznam się do tego, lecz przedstawię ją z jak najgorszej strony)

5. ZAPRZECZANIE (negacja) polega na tym, że na zewnątrz człowiek zachowuje postawę skupionego, inaczej zupełnie w stosunku do przyjmowanych przez siebie uczuć- przeżywa lęk, strach, przerażenie, a na zewnątrz jest demonstrantem dobrego samopoczucia np. na wiadomość
o chorobie ludzie nie dopuszczają do siebie tej myśli- zachowują się odwrotnie w stosunku do sytuacji

6. WYPIERANIE to niedopuszczanie do "zdawania sobie sprawy z czegoś"; jest to proces zachodzący automatycznie

7. TŁUMIENIE polega na zaprzestaniu myślenia, które wywołuje lęk; człowiek "uświadamia sobie", że nie chce o pewnych rzeczach mówić czy myśleć np. zaprzestawanie mówienia na tematy budzące lęk- o śmierci, kalectwie

8. PROJEKCJA jest mechanizmem obronnym, w którym człowiek nie dopuszcza do świadomości własnych impulsów i przypisuje te impulsy innym osobom. Istotnym celem projekcji jest to, że jej podmiot zostaje zmieniony: "Ja nienawidzę ciebie" zostaje przemienione w mechanizmie projekcji na " on nienawidzi mnie". Osoba, która lęka się swych własnych agresywnych impulsów zmniejsza swój niepokój przez przypisanie agresywności innej osobie. Transformacja ta ma na celu przemienienie niebezpieczeństwa płynącego "z wewnątrz" na niebezpieczeństwo płynące "z zewnątrz". Łatwiej bowiem poradzić sobie z unikaniem niebezpieczeństwa zewnętrznego, gdyż mamy więcej okazji do nauki unikania niebezpieczeństwa zagrażającego
z zewnątrz. Trudniej radzić sobie z niebezpieczeństwem wewnętrznym.
Osoba, która wierzy na skutek własnej projekcji, że jest atakowana przez innych, usprawiedliwia siebie, jeżeli sama atakuje wyimaginowanego wroga. Odczuwa nawet przyjemność z przejawów własnej agresywności i nie ma poczucia winy, ponieważ uważa, że jej agresywność jest usprawiedliwiona. Przypisywanie jak najgorszych uczuć i skłonności także przynosi umniejszanie poczucia winy i lęku. W życiu codziennym dorosłego człowieka projekcja pojawia się jako zachowanie, w którym innym ludziom przypisuje się stałe właściwości np. że są agresywni, egoiści, nieobowiązkowi itp.
O projekcyjności świadczy utrzymywanie się przy swoich opiniach wywołanych lękiem a także niemożność dostrzeżenia punktu widzenia innej osoby.
 

powrót do góry   strona główna

KONTAKT
Napisz do Nas
Nasze Adresy
Pytania Uwagi
NASZE PORADY
Psycholog
Pielęgniarka
Prac. Socjalny

 
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, © 2003 by DPS Chodzież & autor  admin@dpschodziez.pl